KURS MATURALNY

Czym różni się |sin(x)| i sin(|x|)?

Tego się dowiesz!

Czyli dlaczego dwa bardzo podobne wzory dają zupełnie inne wykresy

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak drobiazg:
|sin(x)| i sin(|x|) — przecież jak podstawisz dowolną liczbę, np. –π/6, to wynik wychodzi ten sam:

sin(–π/6) = –1/2 → |sin(–π/6)| = 1/2
sin(|–π/6|) = sin(π/6) = 1/2

Więc o co chodzi? Dlaczego wykresy wyglądają inaczej? 🤔

Sekret tkwi w kolejności działań

W obu przypadkach pojawia się wartość bezwzględna, ale w innym miejscu wzoru – i to wszystko zmienia.

|sin(x)| – najpierw liczysz sinus, a potem bierzesz wartość bezwzględną z wyniku.
Efekt? Wszystkie ujemne fragmenty wykresu sinusa (te pod osią X) odbijają się do góry.
Czyli cały wykres „faluje” tylko nad osią X, tworząc taki ładny rytmiczny wzór złożony z samych „górek”.

sin(|x|) – tutaj najpierw bierzesz wartość bezwzględną z x, a dopiero potem liczysz sinus.
To znaczy, że wszystko, co jest po lewej stronie (dla x < 0), zostaje odtworzone symetrycznie względem osi Y.
W efekcie prawa i lewa część wykresu wyglądają identycznie – jak lustrzane odbicia

Czyli:

  • Wartości obu funkcji dla konkretnych liczb ujemnych są takie same.
  • Ale sposób, w jaki te wartości układają się na wykresie, jest zupełnie inny.

Podsumowując:

  • |sin(x)| → odbicie względem osi X (wszystko dodatnie)
  • sin(|x|) → odbicie względem osi Y (symetryczny względem pionu)
wykres funkcji trygonometrycznej sin |sinx| wartość bezwzgledna

Krótko mówiąc:
to samo dla konkretnych liczb ujemnych, ale inaczej symetryczne na wykresie.

Facebook
Pinterest
Twitter
LinkedIn

KURS MATURALNY

Uczysz się do matury z matematyki?

Jeśli ten wpis Ci pomógł, ale masz w głowie:

„okej, ten temat ogarniam… ale co z całą resztą?”

to właśnie po to stworzyłam mój kurs maturalny.

Nie musisz skakać po przypadkowych filmach, wpisach i zadaniach ani zastanawiać się, czego uczyć się najpierw.

W kursie przechodzimy przez wszystko krok po kroku:

Najpierw Narzędziownia – czyli podstawy, na których najczęściej wykładają się zadania: ułamki, potęgi, pierwiastki, procenty, logarytmy i inne rzeczy, które „niby były”, ale jakoś nie chcą zostać w głowie.

Potem zadania maturalne – dział po dziale, dokładnie w takim stylu, jaki spotkasz na maturze.

Na końcu arkusze CKE – żebyś nie tylko znał/a teorię, ale umiał/a faktycznie usiąść do arkusza i liczyć.

Ty liczysz. Ja pilnuję, żeby to miało kolejność. 😎

Schemat jest prosty i brutalnie skuteczny:

zrozumienie → praktyka → powtórka → utrwalenie.

Zaczynasz od zera

3–4 miesiące

Masz już podstawy

4–6 tygodni