KURS MATURALNY

Czy długość cięciwy może być większa od długości średnicy okręgu?

Tego się dowiesz!

Zdanie:

„Długość cięciwy może być większa od długości średnicy okręgu.”

jest fałszywe.

I tutaj nie chodzi o szczególny przypadek czy rzadką sytuację. To po prostu geometrycznie niemożliwe.


1. Przypomnijmy definicje

Cięciwa to odcinek łączący dwa punkty leżące na okręgu.

Średnica to szczególna cięciwa, która:

  • przechodzi przez środek okręgu,
  • ma długość równą dwóm promieniom,
  • jest najdłuższym możliwym odcinkiem w okręgu.

Czyli każda średnica jest cięciwą, ale nie każda cięciwa jest średnicą.


2. Dlaczego średnica jest najdłuższa?

Wyobraź sobie, że wybierasz dwa punkty na okręgu i łączysz je odcinkiem. Im bardziej te punkty leżą „naprzeciw siebie”, tym dłuższy będzie odcinek.

Największą możliwą odległość między dwoma punktami na okręgu uzyskasz wtedy, gdy znajdują się one po przeciwnych stronach okręgu, a odcinek przechodzi przez środek. Właśnie wtedy powstaje średnica.

Jeśli spróbujesz przesunąć którykolwiek z tych punktów choćby minimalnie, odcinek natychmiast stanie się krótszy.


3. Dlaczego nie da się narysować dłuższej cięciwy?

Bo średnica wyznacza maksymalną możliwą odległość między dwoma punktami należącymi do koła.

To oznacza, że żadne dwa punkty leżące na okręgu nie mogą być od siebie dalej niż o długość średnicy.

A skoro nie mogą być dalej, to żadna cięciwa nie może być dłuższa od średnicy.


4. Co to oznacza dla zdania?

Skoro:

  • średnica jest najdłuższą możliwą cięciwą,
  • nie istnieje odcinek między punktami okręgu dłuższy niż średnica,

to zdanie mówiące, że cięciwa może być większa od średnicy, jest nieprawdziwe.


Podsumowanie

Zdanie:

„Długość cięciwy może być większa od długości średnicy okręgu.”

jest fałszywe, ponieważ średnica jest najdłuższą możliwą cięciwą w okręgu.

Nie istnieje żadna sytuacja geometryczna, w której można byłoby narysować w okręgu cięciwę dłuższą od średnicy.

Facebook
Pinterest
Twitter
LinkedIn

KURS MATURALNY

Uczysz się do matury z matematyki?

Jeśli ten wpis Ci pomógł, ale masz w głowie:

„okej, ten temat ogarniam… ale co z całą resztą?”

to właśnie po to stworzyłam mój kurs maturalny.

Nie musisz skakać po przypadkowych filmach, wpisach i zadaniach ani zastanawiać się, czego uczyć się najpierw.

W kursie przechodzimy przez wszystko krok po kroku:

Najpierw Narzędziownia – czyli podstawy, na których najczęściej wykładają się zadania: ułamki, potęgi, pierwiastki, procenty, logarytmy i inne rzeczy, które „niby były”, ale jakoś nie chcą zostać w głowie.

Potem zadania maturalne – dział po dziale, dokładnie w takim stylu, jaki spotkasz na maturze.

Na końcu arkusze CKE – żebyś nie tylko znał/a teorię, ale umiał/a faktycznie usiąść do arkusza i liczyć.

Ty liczysz. Ja pilnuję, żeby to miało kolejność. 😎

Schemat jest prosty i brutalnie skuteczny:

zrozumienie → praktyka → powtórka → utrwalenie.

Zaczynasz od zera

3–4 miesiące

Masz już podstawy

4–6 tygodni